Bruno

Dziś jedna z historii, które zawsze mocno mnie wzruszają. Pewnie dlatego, że przypominam sobie jak to cudownie jest mieć dzieciątko pod sercem, oczekiwać go, tęsknić za nim i kochać go największą miłością, a później trzymać go w ramionach i kochać je jeszcze mocniej…

Magda, Szymon i Bruno. 0013
00120004000300020005 0006 0007 0008 0009 0011 0015 0020 0021 0022 0023 0024 0025 0026 0027 0029 0030 0031 0032 0033 0034 0035 0036 0038 0039 0041 0042 0043 0044 0045 0046 0047 0048 0050

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *